Krótka historia o tym jak to wszystko się zaczęło.
Przepraszamy za jakość zdjęć ale na przestrzeni lat były robione tym samym kluczem nastawnym.
Za górami, za lasami w roku 2010..
..podjąłem decyzję, że moim pierwszym samochodem do zabawy, nauki i eksperymentów będzie Zastava 1100p. Moja pierwsza „zastawka” została nabyta za symboliczną sumę 250 zł, ale z wyglądu przypominała raczej sitko niż pojazd gotowy do jazdy.
W trakcie „grzebania” odkryłem, że pas przedni jest pęknięty, a nadkola przypominają durszlak. To doprowadziło do decyzji o oddaniu samochodu na złom i zakupie kolejnego egzemplarza, który miał szansę na większy remont.


Nastawiony na większy remont, sam przystąpiłem do prac. Im więcej grzebałem, tym więcej rzeczy kwalifikowało się do remontu. Od łatek w podłodze po progi, cała blacharka została zregenerowana i przygotowana pod lakier. Wymienione na nowe zostały wszystkie części i podzespoły mechaniczne.














Ostatnim etapem było wyposażenie, a wakacje 2015 roku przyniosły zakończenie remontu, przynajmniej tak się wtedy wydawało.
Jednak jedną rzecz pozostawiłem bez zmian – silnik. Niestety, po tych kilku latach okazało się, że to założenie nie było najlepsze. Przy pierwszym odpaleniu okazało się, że sprawny silnik przed remontem teraz nie trzyma ciśnienia oleju na wolnych obrotach. Następne 4 lata to proces regeneracji silnika, wymiana tulei, wyszlifowanie wału, regeneracja głowicy, gaźnika, pierścieni, panewek, i wiele innych detali.






Dziś z dumą prezentuję Wam gotowy do nowych wypraw i niepowtarzalnych przejażdżek samochód Zastava 1100p. Ten projekt to nie tylko praca, ale i prawdziwa pasja, która doprowadziła do założenia Zakładu Renowacji Samochodów Zabytkowych.





Dzięki jesteś z nami. Więcej naszych projektów znajdziesz tutaj.




